• Wpisów:268
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:63 dni temu
  • Licznik odwiedzin:24 145 / 2457 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czuję się jak największa porażka w życiu. Naprawdę niewiele miałam momentów, kiedy było gorzej niż teraz pod względem moich kompetencji.

Nieważne ile próbuję, pewne rzeczy mi nie wyjdą.... Ale jakoś nie jestem w stanie tego zaakceptować. Znowu się na sobie zawiodłam. Pewnych rzeczy nie zniosę. I nie znoszę tego wstydu, z którym się teraz mierzę...


  • awatar eMGie: No niestety, życie jest brutalne. Czasem daje w twarz boleśnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"I crumbled before your eyes, hit rock bottom and sunk deeper
To grab onto the last bit of hope, I've tried to reach out with both of my hands
Again in this dark place, light up the sky
While looking into your eyes, I'll kiss you goodbye
Laugh all you want while you still can becasuse it's about to be your turn 1,2,3....

In this even darker place - shine like the stars
With a smile on my face, I'll kiss you goodbye
Laugh all you want while you still can becasuse it's about to be your turn 1,2,3....

The day I fell without my wings,
Those dark days where I was trapped,
You should've ended me when you had the chance
Look up in the sky - it's a bird, it's a plane...."
 

 
Prawie wszystko już zaliczone. PRAWIE. Moje studia potrwają dosłownie jeszcze tydzień. Później matematyka.

Serio... gdybym mogła zmienić jedną jedyną rzecz w sobie to byłby to mój debilizm w matematyce.

Z jednej strony się cieszę, bo naprawdę te studia zabierają mi dużo czasu i w końcu będę miała teraz więcej czasu dla siebie, moich hobby i NAUKI TEGO CZEGO CHCĘ.

Z drugiej strony.... lubię ludzi z mojej grupy, dobrze się z nimi gada, dzisiaj miałam coś przydatnego w robocie, więc byłaby szansa, że się rozkręci, no i poza tym - dopóki nie mam tych cholernych studiów, nie mam pewniaka co do pracy na wyższym stanowisku. Już inną kwestią będzie zawiedzenie rodziców, utrata hajsu który poszedł na czesne i ogólnie moje samopoczucie, a także wielki stres, któremu byłam poddana podczas sesji. Wszystko pójdzie na marne...
 

 
Minęło ok. 4 miesięcy od moich pierwszych zajęć na kierunku Zarządzanie. Dzisiaj mam pierwsze zajęcia (statystyka), które być może będą przydatne w mojej pracy. Pięknie <3
 

 
Wiedziałam, że jak zacznę słuchać BlackPink to ten BTS jednak wejdzie. Na razie słucham tylko Savage Love, ale no... nie wiadomo czy to się nie pogorszy. Kuźwa... mój spotify to ciężki metal i nagle jakiś k-pop wchodzi. Normalka, co nie.

 

 
Mega polecam ten dokument na Netflixie. Opisuje proces wybielania się koralowców i wymieranie całych raf koralowych. Piękny i wzruszający film. Na wskutek globalnego ocieplenia rafy przestaną istnieć, jeśli sytuacja się nie zmieni, lub nie wymyślimy innego sposobu, by pomóc przetrwać koralowcom.

Jeśli chodzi o globalne ocieplenie, to niestety większość ciepła pochłaniają oceany. Gdyby nie one, na Ziemi temp. byłaby wyższa o ok. 50°C. Pod wpływem tego ciepła, średnia temp. w oceanie podwyższyła się aż o 2°C. Także myślałam, że nie jest to tragedia przed obejrzeniem tego dokumentu, lecz tak samo w oceanie żyją żywe organizmy. Dzieje się z nimi to samo, co u ludzi, kiedy temp. ciała wzrasta o 2°C - jeśli temp. nie opadnie po jakimś czasie, doprowadzi to do śmierci. Film otwiera oczy, a grafika jest wspaniała.. Przez ten film tylko jeszcze bardziej pragnę odwiedzić Australię i zobaczyć największą rafę na świecie.

Ulubiony cytat z filmu: "Czy potrzebne nam lasy? Czy potrzebne nam drzewa? Czy potrzebne nam rafy?"
 

 
Wyszedł właśnie mój plan na studia. Jest tak cudowny, że jak przejdę przez marzec bez żadnej próby samobójczej to będzie cud. A dzisiejsza migrena po prostu rozpieprza mi łeb.... ale trudno się dziwić, skoro na początku tygodnia jest 5°C a pod koniec dosłownie trzy razy tyle....
 

 
Moje oszczędzanie na apartament w Krakowie idzie tak pięknie, że dzisiaj wydałam 600 PLN na pierdoły typu brush peny, notesy, naklejki itp. a za niedługo wydam kolejne parę stów na akcesoria do komputera i biurko, a także wezmę komputer i iPhona na raty.... bez komentarza.

 

 
Więc - po dzisiejszym dniu i kolejnych nadgodzinach postanowiłam, że nigdzie już jutro nie idę, i mam po prostu już dość wszystkiego... Czy tak ciężko jest zatrudnić kogoś do roboty.. ? Mało jest studentów w Krakowie mówiących po angielsku?

Nie dość, że na dwóch skrzynkach pracuję, to jeszcze ludzie z mojej własnej zachowują się jakbym przez 8h była tylko u nich i cały czas dopieprzają nowe maile.

Wiem, że wolnego by mi teraz nie dali, więc idę na L4. Może do egzaminu z ekonomii się jutro przygotuję chociaż....
 

 
Mam pytanie do wszystkich użytkowników Pingera.

Mam ten blog, ale chciałabym go usunąć i założyć drugi (także na pingerze). Uważam, że jest to świetna strona, o wiele łatwiejsza w obsłudze, łatwa w dopasowaniu wyglądu itd. Niestety, kiedy próbowałam założyć bloga to się nie da. Captcha nie pokazuje kodu, który jest obowiązkowy do przepisania.

Czy ktoś jest w stanie pomóc i doradzić co można z tym zrobić? Admini niestety nie odpowiadają na wiadomości.

Z góry dziękuję!

  • awatar tease: nic sie nie da, bo pinger ledwo żyje administracja nic z tym nie robi ale też nie wyłącza portalu, tylko po prostu pozwala mu zginąć śmiercią naturalną.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kot mnie obudził o 5:30, po czym wstałam o 9 i stwierdziłam, że nie idę na Ekonomię. Pierdziele... Serio, 4 tygodnie z rzędu są zajęcia. Ani jednego dnia wolnego. Ten pajac z matematyki nie zdążył mnie jeszcze dopisać po przeniesieniu, a później będzie czepianie, czemu nie ogarniam materiału... Byleby do wtorku. I przywitam dwutygodniowe wolne.

 

 
Nie mam ani jednego kurwa wolnego dnia bo praca + studia zaoczne. Najgorsza decyzja mojego życia. Jedyna zaleta to to, że jest ta pandemia. O wiele lepiej dla mojej psychiki.....

W lutym sesja, a ja jeszcze nie ogarnęłam absolutnie nic z tego zarządzania. Najlepsze jest to, że majca w niedzielę - ćwiczenia. To będzie cyrk po prostu...

Nawet w pracy mnie nauka nie omija. Transfer do innej bazy klientów okazał się dość wymagający. Jedna kobita odchodzi, druga w ciąży, więc zostaję ja, inna dziewczyna + sup no i ma jeszcze dojść jakiś intern. No będzie masakra na 100% i w sumie pewnie nie wezmę kolejnego wolnego aż do sesji.

Dieta idzie mi absolutnie chujowo. Ważę 56 kg. Zaledwie trzy tygodnie temu to było 52 kg. I tutaj akurat jest progres. Zakupiłam książkę "jak zerwać z cukrem" i mam nadzieję, że mi jakoś przemówi do podświadomości. Ograniczenie konsumpcji słodyczy byłoby bardzo dużym krokiem naprzód.


  • awatar Hatshepsut 蛍火: to nie moje zdjęcie xd zawsze dodaję jakieś zdjęcie z internetu, żeby ten pinger nie wyglądał tak monotonnie, ale sama raczej nie robię zdjęć. Rzadko kiedy.
  • awatar dorothy: Nie widać że potrzebujesz diety
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wzniecenie strajków poprzez zaostrzenia ustawy anty-aborcyjnej i zwalanie winy na opozycję. To jest jakaś parodia....
 

 
What would they think if I named my daughter 'Arachne' ?
 

 
To forget suffering is to forget myself.
But now, I take it day by day with the flowing proof...

苦しさも忘れ自分も忘れて
だけど今は 噛み締めて流れる証と・・・


 

 
I've order McDonald's and I ate it really rapidly.... I feel like a pig now.... Honestly, I can either eat nothing or everything. There's no between for me.
 

 
I honestly think that lies should be classified. The question I shall be asked is : 'in what situations do you lie' or 'what do you want to achieve when you lie'. You might think that I am such a frequent liar that I need classification...

...but when your friends ask you to come over and you don't want to, what would you say? 'I don't feel like hanging out' is not an excuse when you don't come for the fifth time..

But the worst thing I feel most ashamed of is that I used to make up things because I felt ashamed of myself/my life. I can't say I regret it, because I really didn't care about those people whom I lied to but I do feel shame.

person: It's Friday! what are you going to do after school?
me being ashamed of just wanting to stay home: I'm going to party with my friend from junior high school....

person: do you have any plans for this weekend?
me: no
me after being asked this question for the whole month: yes! I'm going to get drunk af!

So, when I want to avoid society, I will lie if I have to....

It's lying but I don't feel particularly guilty. I don't hurt anyone this way. It's kind of like 'white lie' but it is rather 'neutral' lie... ?

I can't think of what was the worst lie I told. But sometimes I will make something up, just because I feel like people expecting it. Like 'how was the uni?', 'how was the school?', 'what are your plans for the weekend?', 'what did you do this weekend?' - those simple questions being asked by the same people over and over again are just begging me to make the answer more attractive, even if it's not real...
 

 
Totally in love with her art....
 

 
btw.... I baked some cupcakes today.. they're delicious! And I spilled a glass of water just when writing previous sentence...
 

 
I am now stressed as fuck. I won't be able to leave smoking. No way...

I am still stressed about my friend leaving. I will have to move in to my home town nearby Krakow. Which is the good thing - more money and more space. But then again, I'm worried what he will do. He is not good with dealing with emotional problems. And he will be alone now.

Another thing - uni. This is the thing that REALLY takes it torn on me. I don't know why. For me, having bad grades on university is a shame. Dunno. I never really had that good grades. I was always something in between and never really a top student, aside for a few subjects like English, French, history in which I was really good.... I think the difference is - you HAVE TO go to school, but you're choosing getting a higher education. But still I believe - college is a waste of time in most cases. Ofc if you want to be a lawyer, engineer, doctor, and work in other place than a corporation - you should get a higher education.

But me? For what? They will show me a better way to send e-mail?? Pathetic... And I also am signed up for International Fund Services programme... My employer paid for me, so I decided - well I will take it. And that's another thing I am stressed about.

Last but not least - COVID. Yes. I know this might be strange. Actually, COVID has so far done a lot of good things for me. I know it is sick to say this, knowing how many people it killed. But I work from home, I attend classes from home. And this would be much more stressful being present in the office, on the uni etc. Yet,, I'm scared of everything. What if my parents loose their jobs, what if the economy will really go down... What if I will be unable to loan money for buying apartment in Krakow, and what if I will loan it in a bad moment, and not so long after the prices of properties will go down a lot.....

Ehhh..... this is sick.... and I am sick also.... I need to get together.
  • awatar Noli timere te esse: Same gurl, same... I think the situation with COVID or as i like to so-called 'koronaswirus' has both advantages and disadvantages. First stuff, it shows how badly the government in each country is fucked up and doesn't know how to control their own people so they don't fuck around and spread the disease. Are you a loner? yes? no? idc, just trying to be nice. Anyways, I am, fuck society and all that dark shit, therefore independent study, online uni, is quite a blessing to me. I will still get a degree, if i don't fuck up on the way of cors, without having to talk or listen to people face-to-face, which btw I don't really find that interesting. It's depressing to see that, in reality, the government doesn't show much support on those who struggle with work. Money doesn't grow on trees and ouch, right? hm..you can't really tell these days which course of study or other words, which path of life could potentially be more beneficial for you. Do you girl, fingers crossed xo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Season of making yourself full as a pig from overeating tangerines I believe is open now....


 

 
11. What is your name?
- Patrycja

12. How do you look?
- 163 cm height, around 52 kg, quite small 'asian' eyes (I think their color is grey), long straight black hair reaching to my butt, I don't really have a problem with my complexion although it is a bit oily. I'm trying to get disciplined and start hitting the gym regularly so I could get in a better shape.

13. What is your Zodiac sign?
- It does not really represent my personality but I'm Virgo.

14. Are you morning or evening person?
- Definitely morning person.

15. Are you wearing glasses or contact lenses?
- No, but when I was kid an incompetent doctor told me that I should and I've been wearing them from time to time. When I was 12, I was told it was never needed....

16. Do you have piercing or tattoo?
- I have piercing on my ears only and I'm not planning having piercing anywhere else. But I want to get a tattoo.

17. Are you allergic to something?
- No.

18. Are you having any health issues?
- Except for the obvious ones, I don't. Although, sometimes I have a heartache.

19. Do you feel comfortable in your body?
- It's not perfect but I don't have much problem with it.

20. Do you like your name?
- Yes, I would not change it, even if I could. Although my christian name... this one I don't really like












 

 
1. How do you feel now?
- Feel good 'cause I'm going to sleep soon.

2. What was the last movie that you've found impressive?
- I think it was 'Parasite', this Korean movie that I believe was released a year ago and got like 5 oscars.

3. What was the last book you've found interesting?
- it was 'the School for Spies'. I've found a lot of useful information and tips on how could I train my thinking. Also, it was based on the real story.

4. What was the last gift you've received and who was it from?
- the last gift was vacation in Croatia for my birthday, I loved it.

5. What was the last gift you've given and whom you gave it to?
- a book and a set of headphones with bunny ears, quite cute. I gave them to my sister as a birthday gift.

6. When was the last time you were singing to yourself and what was the song?
- I believe it was today. And those were many songs, but mostly Rootless Tree by Damien Rice.

7. When was the last time you've eaten very tasty special dish and what was the occassion?
- We've ordered an indian food from the restaurant, and there was no really occassion for that. We were just hungry and I wanted my sister to try this kind of food.

8. When was the last time you cried and what happened then?
- I've had a very serious conversation with my friend who I love. And I told him that unless something will change, I will move out. And this was serious thing, I will not go into details.

9. When was the last time you laugh hard and what happened then?
- I don't know when was it, but for sure I was my sister. She always makes me laugh till I cry.

10. What was the last conversation you've had?
- I've had a conversation with my friend about keeping my cat away from his room when he is playing. He just got back and my cat missed him a bit, so he was following him everywhere. But friend started playing, the cord from the pad from PS4 started dangling, and my cat assumed this would be a cool toy to play with -.-


 

 
I've got assignement from my psychotherapist - I will need to answer ten questions a day, given by my peers. I think there is more than 100... What is the purpose you might think... The purpose is learning about speaking about yourself... Generally, I take her advices seriously, but this is not going to help.

The reason I don't like talking about myself is that I don't really think someone cares. And when I look at these questions, these are definitely not the things I would ask any person that I barely know.

Those are rather questions you would ask a person that is close to you. I strongly disagree with her.

But I will it a try as always. Besides, I haven't been updating this blog for a long time.


 

 
Came back from Croatia this week. It was amazing... The best birthday gift I ever got <3


  • awatar Hatshepsut 蛍火: Nie, piszę po angielsku, bo czasami zdarza mi się wrzucić jakieś historie z życia prywatnego. Boję się, że moje treści zostaną znalezione na polskim internecie, i ktoś dowie się kim jestem. Nie żebym była jakimś przestępcą czy coś. Po prostu wolę zachować jak najwięcej prywatności jak to możliwe. Jak uda mi się jeszcze trochę podciągnąć we francuskim, będę chciała pisać w tym języku, żeby się doszkolić. (Prestiż? xd to nie instagram, na pingera prawie nikt nie wchodzi, a większość aktywnych użytkowników, i tak zazwyczaj nie posiada pingera, żeby czytać czyjeś blogi, a raczej, żeby zamieszczać swoje własne wpisy - myślę tak z mojego doświadczenia :P )
  • awatar DARK TERRITORY: Dlaczego piszesz tylko po angielsku? Chcesz może nadać tym swojemu blogowi większego prestiżu?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Some people create their own storms and then they get upset when it rains.
 

 
I will need to tan my face. Yes, tan my face. 100% againt the Korean beauty rituals and any article I've ever read on how to slow down the age and avoid wrinkles in the future. But honestly, I am just too pale. My hair is black and the contrast is too big. So, I will need to put on some color.

I will drink lots of water this week and will be putting on the extra amounts of hydrating cremes to prepare my skin. Two days before tanning I will have a good peeling.

I'm going to get a creme that will protect me against UVA and, plus extra eye and lips protection. Creme will be put around 30 mins before tanning. And tanning will take about 5 - 10 minutes.

 

 
My cat is mean and mischievous.

The end.

It's really fucking annoying. What I mean is, when you do not want to play with him - he will start biting you. When you tell him not to do something - he will do it even more often. He drives me crazy. And he bites - this is the worst, it really hurts even though this is just a tiny little kitten.

I've read a bit about what can I do about it:

* establish a routine;
* avoid direct eye contact;
* communication via voice and not hands (I've always thought cats will understand more via body language but apparently thats not the case)
* play with the cat a lot and use treats when its appropiate
and the most important...
* do not force affection onto them - I might be mean on this, but this is something I will defnitely struggle..

What is interesting - teaching cats some tricks will eradicate aggressive behaviour. The training sessions must be short as cats get bored easily.

ALPHA cat - the one that I will not accept:

- bullies and manipulates;
- bites you when they want something;
- overly protective of their food and toys;
- only lets you pet them when they demand it;
- have outbursts of aggression without a reason;

* do not respond to any attention seeking (whether positive or negative), in time they will learn they cannot just demand what they want, whenever they want
* pet your cat only when they've earned it and use petting as a positive reinforcement any time they show good behaviour....

I will try to make these rules a reality to show this little crap some boundaries -.-